Archiwum czerwiec 2017


cze 03 2017 Dlaczego jedzenie z kuchni węglowej smakuje...

Trafiają się różnorodne wersje urządzeń kuchennych. Są płyty indukcyjne, ceramiczne, zwykłe kuchenki elektryczne, gazowe i wiekowe, porządne klasyczne kuchnie węglowe.

Relikt przeszłych czasów? Nie! Współcześnie kuchnia węglowa to nie jest jakiś pochylony rozlatujący się Jawor u dziadka na wsi. Stwarzane są nadzwyczaj innowacyjne typy pieców, rustykalne bardzo nawiązujące do zamierzchłych czasów, wykładane kafelkami, a w dodatku takie, które możliwe są do zabudowy w szereg wyposażenia w kuchni!

Jednak powracając do tematu - dlaczego jedzenie z kuchni węglowej smakuje lepiej? Oraz czy w ogóle smakuje lepiej? Chodzi tu przede wszystkim o to, że na kuchni na węgiel temperatura jest minimalnie niższa niż na gazie, podczas gdy płomień bezpośrednio dotyka garnka czy patelni. Na gazie można jedzenie spalić, kiedy jednocześnie jest ono surowe w środku. Na kuchni na drewno trzeba być rzeczywiście specem w tej złej dziedzinie, aby spalić potrawę! Pewne potrawy są co więcej niemożliwe do zrobienia na kuchni elektrycznej czy też gazie. Jedzenie nie jest w takim stopniu ugotowane. Bigos i wszystkie potrawy w sosie własnym - przyrządzić je da się wyłącznie na kuchni węglowej . Tylko wtedy smakowały będą doskonale. Banalna nawet jajecznica smakuje lepiej, gdy zrobiona zostanie na kuchni na węgiel, a nie na gazowej, elektrycznej czy - o zgrozo - indukcyjnej!

Kolejna sprawa, że robiąc bigos albo leczo ważnym jest, aby potrawa nie grzała się na pełnym ogniu tylko delikatnie oraz długo. Bardzo długo. Bigos najsmaczniejszy jest, podczas gdy grzeje się kilka godzin. Kto może sobie pozwolić na parogodzinne gotowanie go na kuchni elektrycznej z uruchomionym okapem jako, że zapach nie pasuje reszcie w mieszkaniu? No mało kto. Ponieważ kosztowo bigos wyjdzie drożej niż sushi z restauracji. Na piecu kuchennym wygląda to nietypowo, i zawsze wyglądało nietypowo. Palenisko załadowuje się drewnem, moc grzania dostosowuje się dopływem powietrza i obszarem ustawienia patelni lub garnka, a raczej odległością od "środka". Nic trudnego - środek kuchni to z reguły rozgraniczona fajerka z pierścieniem. Co z resztą temperatury, jeśli podgrzewana jest cała płyta? Można grzać wodę, zupę, podsmażać kiełbasę lub inną potrawę. Cała powierzchnia grzewcza może być właściwie obsadzona garnkami oraz patelniami. W czym kłopot? W zapachu? Dawniej robiło się to tak, że w kuchni zwyczajnie był przewiew oraz wszystko zabierał wiatr poza dom. Mimo to w kuchni i tak zawsze było bardzo ciepło - nawet zimą przy uchylonych oknach. I zawsze było niedrogo!

Należałoby dodać, że kuchnie węglowe i/lub na drewno często mają piekarnik, który także jest ogrzewany jednocześnie korzystając z płyty grzewczej. A co więcej sporo kuchni posiada podkowę, do podgrzewania ciepłej wody do codziennego użytku, którą buforuje się w boilerze, a następnie zamiast korzystać z przepływowego ogrzewacza wody (na prąd czy gaz), gorącą wodę spuścić da się z boilera - a da się jej ogrzać faktycznie dużo! Tyle pieczeni na jednym ogniu! Możliwe jest to jedynie w kuchniach na paliwa stałe.